knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 114

Ten rok był czasem dwóch jubileuszy, moich /rocznicy urodzin i 50. pracy twórczej/, dwóch festiwali: XV Światowego Dnia Poezji UNESCO oraz VIII Festiwalu Poezji Słowiańskiej i uczestnictwa w 8 festiwalach poetyckich za granicą: na Wileńszczyźnie, w Rumunii /dwukrotnie/, w Kiszyniowie /Mołdawia/ w Budapeszcie, Jakucji, w Sankt-Petersburgu i Londynie. Przed nami jeszcze Grecja i Dublin. Obchodziliśmy  100. rocznicę urodzin poety naszych czasów, ks. Jana Twardowskiego, wydaliśmy kilka książek poetyckich, nawiązaliśmy kontakty z poetami z Chile, Brazylii, Meksyku, Karakałpacji, z Iranu, prezentowaliśmy też wiersze Łemków. W naszym szczytnym dziele próbowała nam przeszkodzić /i nie tylko nam/ ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Małgorzata Omilanowska, zdaniem wielu twórczych środowisk –  wielki szkodnik polskiej poezji. Nie pomogły protesty twórców, w tym emigracyjnych i międzynarodowych, których twórczość od kilku lat konsekwentnie upowszechniamy na łamach „POEZJI dzisiaj”. Zasponsorowała, bardzo wysoko Pisma, które znajdowaliśmy przez cały rok na śmietnikach. Na szczęście to już przeszłość, a dobry Bóg na pewno jej poczynań  nie zapomni.

           

Jesteśmy cały czas Pismem ponad podziałami i upowszechniamy twórczość nie autorów wylansowanych przez określone lobby, lecz poetów niestandardowych i naprawdę znakomitych. Oprócz krajowego popieramy życie literackie na Wileńszczyźnie i na emigracji, gdzie są naprawdę wybitne, oryginalne jednostki twórcze. W obecnym numerze dzielimy się z Wami utworami o klimacie Świątecznym, prezentujemy także nowe kierunki twórcze w kraju, jak np. wiersze pisarzy fantastyki, których książki prozatorskie rozchodzą się w dużych nakładach i którzy piszą też wiersze, traktując je jednak, niezupełnie słusznie, jako twórczość uboczną, do szuflady. Pamiętamy też o poetach z obrzeży naszego kraju, m. in. z Bielska-Białej i Cieszyna, ze Związków Twórczych, w tym wypadku ze Szczecina. Udostępniamy nasze łamy debiutantom, którzy kiedyś być może będą dobrą zmianą warty w polskiej literaturze, publikujemy wiersze laureatów konkursów poetyckich, przypominamy kulturotwórczą rolę dzielnicy Muranów: ongiś i dzisiaj –  w eseju wybitnego krytyka,  Jana Zdzisława Brudnickiego. Z książek nadesłanych sygnalizujemy utwory trzech autorów w mini recenzjach, obszernych bowiem –  prócz autorów –  dzisiaj nikt nie czyta, zresztą czytelników nie trzeba przekonywać, dobre wiersze umieją sami znaleźć. Tymczasem intuicja podpowiada nam, że przyszły rok będzie życzliwszy dla poezji. Żegnamy się z nadzieją – Do Siego Roku.                        

           

           

Aleksander Nawrocki