knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 117

         O naszym Piśmie coraz głośniej w świecie. Wielu twórców chce u nas zaistnieć, ostatnio z Argentyny, Brazylii, Grecji, Italii, nie mówiąc o środowiskach literackich w Polsce. My drukujemy ich, oni nas, co sprzyja  wzajemnemu upowszechnianiu poezji. Istniejemy bez pomocy finansowej instytucji państwowych, które od lat wolą pomagać Pismom przeważnie opłotkowym, nie mającym prawie żadnego przełożenia na popularyzację i rozwój talentów poetów polskich oraz prezentację naprawdę dobrej poezji zagranicznej u nas. A wszystko to za pieniądze podatników, nieświadomych, że miast  poezji daje im się pseudo-żargon; w majestacie tzw. zespołów oceniających w czapkach niewidkach. Po fakcie kolesiowskiego rozdawnictwa zwanego dotacjami dla „Pism szczególnie ważnych” wychodzi na jaw, że w tych Pismach pracują oceniacze wniosków o własne dotacje i oczywiście je otrzymują. Przykłady?  Ich nazwiska i związki z dotowanymi pismami figurują na stronach internetowych.
            W aktualnym numerze „POEZJI dzisiaj” przekazujemy Państwu informację o naszej pracy, bezpłatnej, o organizowanych  i współorganizowanych przez nas festiwalach, o odkrywaniu coraz nowych talentów w kraju i za granicą, zwłaszcza wśród poetów polskiej emigracji, o których wysoko dotowane w Polsce Pisma nawet się nie zająkną i wreszcie o przyjaźni z artystami i intelektualistami w całym świecie.
            Nasze działania przynoszą konkretne efekty. Spotkania poetów sprzyjają wymianie licencji poetyckich, poszerzaniu wiedzy i  lepszego rozumienia się w kulturowych kręgach. Wiersze polskich poetów przekładane są na inne języki,  zamieszczane w prasie, w antologiach i w wydawanych tomikach. Poezja polska jest promowana przy każdej okazji. Bo cóż ważne jest w kulturze i co z  rzeczy świata tego zostanie? Myśl Norwida jest ciągle aktualnym wezwaniem:


(…)
   "Co piszę?" – – mnie pytałeś – – oto list ten piszę do Ciebie – –
   Zaś nie powiedz, iż drobną szlę Ci dań – – tylko poezję!
   Tę, która bez złota uboga jest – – lecz złoto bez niej,
   Powiadam Ci, zaprawdę, jest nędzą-nędz...
   Zniknie i przepełźnie obfitość rozmaita,
   Skarby i siły przewieją – – ogóły całe zadrżą,
   Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie,
   Dwie tylko: poezja i dobroć... i więcej nic...
   Umiejętność nawet bez dwóch onych zblednieje w papier,
   Tak niebłahą są dwójcą te siostry dwie!...

                               Cyprian K. Norwid – Do Bronisława Z.                       

           

Aleksander Nawrocki