
ALEKSANDER NAWROCKI
Odprawa z Hamletem
Chłopcze, tu nic się nie kończy
i nic nie zaczyna.
Morderstwa trwają te same,
ta sama literatura i wiara –
oręż słabszych.
My wiemy co robić.
Między ferowaniem idei
przekonujemy: siebie –
namaszczoną drwiną,
poddanych – rozsądną tolerancją
i zmianą podatków.
W razie wyrzutów sumienia
można jeszcze raz zinterpretować
historię demokracji greckiej
lub rzymskie prawo.
Szpadą dziś – chłopcze – nikt
nie ocala honoru. Od tego
są dyplomaci, zdolni
przekonać rozsądnych.
Dlatego słusznie
umieszczono cię w piekle.
Nowoczesne niebo nie przyjmie
szalonych metafizyków,
szukających ponadczasowej etyki.
Okoliczności zmieniają nawet świętych:
– Trzeba być z ludźmi – mówią
Piotr i Paweł.
Lubimy cię, jak starą bajkę
z dawno podartej książki,
wtedy i my strugaliśmy miecze,
żeby pomścić.
Groby i słowa?!
Danina krwi stała się patosem
w złym teatrze. Nie gramy już tragedii.
Z twojego dramatu możemy
zrobić i wystawić
udaną farsę.
Idź więc
tam, skąd królestwo swoje
widzieć będziesz znów
jak piękną gwiazdę.
Sierpień 1968
Dispatching Hamlet
My boy, here nothing ends
nothing begins.
Murders endure the same,
the same for literature and faith –
those weapons of the weak.
We know what we may do.
Between sentenced ideas
convince: ourselves –
derisory anointing –
subjects – with wise tolerance
and changing taxes.
In case of qualms
one can again interpret
the history of Greek democracy
or Roman law.
No-one today – my boy – protects
his honour with a spade. For this
are diplomats, well able
to convince the sensible.
That is why rightly
you were placed in hell.
New heaven won’t accept
the crazy metaphysician,
searching for timeless ethics.
Circumstances change even the saints:
– You have to be with people – so said
Peter and Paul.
We like you, as a fairytale
from a long-read book,
back when we made swords,
for revenge.
Graves and fame?!
Tributes of blood become pathetic
In bad theatre. We don’t act tragedy anymore.
from your drama we can
make and stage
successful farce.
Go then
out there, to where your kingdom
shines still as
a beautiful star.
August 1968
Translated by Anita & Andrew Fincham
Le renvoi d'Hamlet
Mon garçon, ici rien ne finit
ni ne commence.
Les mêmes assassiats perdurent,
la même littérature et la même foi –
l'arme des plus faibles.
Nous savons ce qu'il faut faire.
Entre deux idées affirmées,
nous convainquons: nous-mêmes –
par un persiflage onctueux,
nos sujets – par une tolérance raisonnable
et la réforme des impôts.
En cas de remords de conscience,
on peut encore une fois interpréter
l'histoire de la démocratien grecque
ou bien la loi romaine.
Ce n'est plus par l'épée – mon garçon –
que l'on défend l'honneur. Pour cela
il y a des diplomates, qui peuvent
convaincre les raisonnables.
Ainsi, c'est à juste titre
qu'on t'a envoyé en enfer.
Le ciel d'aujourd'hui n'accepte pas
les métaphysiciens fous,
chercheurs d'éthique hors du temps.
Les circonstances transforment même des saints:
– Il faut être proche des hommes – disent
Pierre et Paul.
Nous t'aimons comme on aime un vieux conte
d'un ancien livre déchiré,
nous aussi, nous faisions alors des épées de bois,
pour nous venger.
Des tombes et des paroles?!
Le tribut du sang devient du pathos
dans un mauvais théâtre.
De ton drame nous pouvons
faire et mettre en scène
une bonne farce.
Va donc
là d'où tu verras
à nouveau ton royaume
comme une belle étoile.
Traduction: Bożena Orszulak
Отповедь Гамлету
Мальчик, здесь ничего не кончается
и не начинается вновь.
Те же убийства,
та же литература и вера –
оружие слабых.
Мы знаем, что делать.
Вынося приговоры идеям,
убеждаем: себя –
напыщенной издёвкой,
подданных – разумной терпимостью
и скачками налогов.
При угрызениях совести
можно заново истолковать
историю греческой демократии
или римское право.
Шпагой сегодня – мальчик – честь
не защищает никто. На то существуют
дипломаты, способные
убедить разумных.
Поэтому – правильно,
что тебя отправили в ад.
Современное небо не принимает
чокнутых метафизиков,
искателей вневременной морали.
Обстоятельства изменяют даже святых:
– Надо быть вместе с людьми, –
говорят Пётр и Павел.
Мы любим тебя, как старую сказку
из давно порванной книги.
Когда-то и мы стругали мечи,
чтобы мстить.
Могилы? Слова?
Кровавая дань стала пафосом
в скверном театре. Мы уже не играем трагедий.
Из твоей драмы можно
сделать и поставить
недурной фарс.
Так что иди –
туда, откуда ты снова
увидишь своё королевство
в образе прекрасной звезды.
Август 1968
ПеревёлАндрейБазилевский
Prezentacja twórczości poetów polskich w języku rodzimym i angielskim
BARBARA JURKOWSKA
***
Jestem obok:
obok ciebie
obok was
i obok siebie.
Jestem tu
i tam też –
gdzie chcesz
jak chcesz –
wiem.
Gwiazdy na dłoniach mam
Szczęścia znak.
Jestem…
Jeszcze…
***
I beside:
by you
by you too
and by myself.
I here
and also there –
where you
and how you want –
I know.
My palms have stars
Marks of joy.
I am…
Still…
Translated by Anita & Andrew Fincham
PIOTR KASJAS
Birmingham
Jesteśmy
Jesteśmy duszą myślącą na progu życia,
w otwartych drzwiach własnych słabości.
Jesteśmy tymi, którzy nie mają nic,
nic prócz miłości i myśli na kształt wierszy.
Jesteśmy częścią historii i w nas jest ta pamięć,
która tworzy tożsamość po wieki.
Nie posiadamy wolności, lecz walczymy o nią każdego dnia,
mając dekalog za oręż obrony własnej moralności.
The way we are
We are a thinking soul at the threshold of our life,
in open door of our fragility,
We are of those, who have nothing,
except love and thoughts like verses.
We are a part of history we hold a memory,
that creates our identity for centuries.
We do not have freedom, but we fight for it every day,
having a decalogue in defence of our own morality.
JAROSŁAW KLEJNOCKI
5115
Żal o wschodzie słońca
Kasik dziewczyna o perłowych włosach
Nagle wstaje młodość jak fala Dawne
wyprawy Autostop całkowicie szaleńczy
Przez pół Europy Najpiękniejsze lato
Nic nie mieć Niczego nie chcieć Brzoza
u wezgłowia domu Podróże obłoków
znikąd do nikąd Walka rododendrona
z kaprysami aury Susy wiewiórek Toczyło się
Nigdy już nie będzie takiej wolności
5115
Regrets at Sunrise
Kasik the girl with the pearly hair
Suddenly raised up like wave of Dawne
Autostop trips full madness
Through half of the Europe The most beautiful summer
To have nothing To want nothing Birch tree
At the bedhead of the house The travels of clouds
Out of nowhere into nowhere Redenderon’s fight
With the whims of aura of Susy’s squirrels It rolled on
There will never be freedom like this again.
Translated by Ula de B
Walery Ziemskich
Rosja
***
Nie ma czasu
By zdążyć
Nie nadążam
Szkoda
Tak się chciało
Zapomniał
Wszystko zapomniał
Pokrzywione sny
Trafisz tam i nie wydostaniesz się
Ślady oparzenia
Na ręce
Przełożyła Mira Łuksza
Peter Gehrisch
Niemcy
Byłem zatem wygnany
Postawiłem stopę na zaminowanym
Terenie
Tam gdzie gestykulowały furie
We wszystkich zakątkach dzieciństwa
Kurierzy strachu
Przyjmowałem śląskich posłańcow
Komm ock a bißla voran
Szukałem tego co
Teraz się liczyło
Jednak prawda skrywała się
W szeptanej paplaninie
Hipnotycznym
Filmie
Czas prze-
Mijał
Przedstawiał się jako
Mdła zupa z liter
Wyznaczał nowe
Konteksty
Oplątywał mnie
Aż moje ucho zaadoptowało słowo
Chodź już do domu
Zrozumiałem
Przełożył z j. niemieckiego Marek Śnieciński
Jozef Palaščák
Słowacja
Gotika
Co widzisz z bliska?
Szereg, który się wznosi,
aby złapać oddech na wysokości,
gdzie powietrze nie jest już takie płynne.
Wieczorem da się słyszeć w czasie zamykania
miejskich bram szczekanie
gargulców,
rano gwizdanie
jakby z góry o groty fial
dziobami ocierały drozdy.
Co widzisz z oddali?
Długie swawolne włosy
martwych wznoszące się po ścianach,
rękę wskazującą na światło – źródła
nie widać.
Co napiszesz?
Przerwy
do notacji,
aby śpiewakom na końcu nie starczyło oddechu.